Strona Główna · Katechezy, artykuły · Film DOBRA NOWINA · Film GOOD NEWS · Linki 26.06.2022
Nawigacja
Strona Główna
Wspólnota
Akceptacja kościelna
Osoby odpowiedzialne
Kronika
Katechezy, artykuły
KERYGMA Podręcznik Ewangelizatora
SŁOWO ŻYCIA - książka
Film DOBRA NOWINA
Film GOOD NEWS
Kontakt
Linki
Kategorie Newsów
Galeria
Świadectwa
Filmiki ewangelizacyjne
Szukaj
Świadectwo - ewangelizacja Żydów
kronika„Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: ”Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: ”Bliskie już jest królestwo niebieskie”(Mt 10,5-7)

Trzy kobiety: babka, córka i wnuczka przyjechały z Izraela, aby poznać Polskę - kraj pochodzenia ich przodków. Siedziały na ławce jadły lody i przyglądały się przechodzącym ludziom. Podeszliśmy do nich i zapytaliśmy się czy chcą porozmawiać o Bogu. Nie posługiwały sie językiem polskim więc przeszliśmy na angielski. Najstarsza z nich o imieniu Estera wyglądająca na około 62-65 lat, powiedziała nam, że urodziła się w Izraelu jako córka polskiego Żyda. Obok niej siedziała Gelalia, o ile dobrze usłyszałem jej imię. Była w wieku około 40 lat. Z zawodu była wykładowcą Tory w izraelskiej szkole. Jednym słowem rabbi w spódnicy lub jak kto woli uczony w piśmie. Na końcu ławki siedziała 14 letnia Imen, córka Gelalii.

Co za zbieg okoliczności! My katoliccy ewangelizatorzy głosimy Ewangelię owieczkom, które jak się później okazało, poginęły z domu Izraela. My apostołowie Jezusa Chrystusa trzymaliśmy w rękach dwie Biblię: jedna polską, a drugą angielską. Obie zaczynały się od Tory, którą wykładała w Izraelu Gelalia. Tora to 5 pierwszych ksiąg Pisma Świętego, czyli Pięcioksiąg. Żeby było zabawniej zaczęliśmy głosić Słowo Boże używając cytatów z Tory trzem obywatelkom Izraela, w tym jednemu rabinowi. Pan Bóg, bo to On był sprawcą tego spotkania, objawił swą miłującą obecność, a także ... ogromne poczucie humoru.

Okazało się, że te owieczki z domu Izraela rzeczywiście poginęły. Ich wiara, była bardzo płytka. Bóg w ich rozumieniu to srogi sędzia, a raczej prokurator, który rozmyśla dniem i nocą, jak by ludzi ukarać za ich grzechy. Żadnej bliskości, żadnej miłości między Bogiem a człowiekiem - tylko wypełnianie Prawa Mojżeszowego (Tory) i zbawienie zależne od pełnienia 613 nakazów i zakazów żydowskich. Nasze rozmówczynie nie mogły zrozumieć Holocaustu i przebaczyć Bogu, że ich tak niesprawiedliwie ukarał. Nie mogły zrozumieć odkupieńczej śmierci niewinnego Chrystusa, który umarł za winy wszystkich ludzi. Powiedziały nam, że Bóg jest daleko od nich, a ludzie mają moralnie postępować, aby przez dobre uczynki otrzymać pomyślność na tej ziemi, tylko w życiu doczesnym.

Zaczęliśmy, więc najpierw głosić im Bożą miłość udowadniając ją fragmentami ze Starego Testamentu. Gdy usłyszały od nas, że są drogie w oczach Boga oraz że są bardzo przez Niego kochane, jak powiedział Bóg przez proroka Izajasza (Iz 43,4), bardzo się zdziwiły. W imieniu Jezusa powiedzieliśmy Esterze, Gelalii i Imen : „ Nie lękaj się, bo cię wykupiłem [swą Krwią] ... Droga jesteś w Moich oczach...nabrałeś wartości i Ja cię miłuję” (Iz 43,1.4)

Kobiety zapytały nas o zmartwychwstanie. Poznaliśmy po tym, że nie bardzo wierzą w zbawienie dokonywane przez Boga, zmartwychwstanie i życie wieczne. To jakby była u nich jedynie wiara w doczesną pomyślność przez dokonywanie uczynków rozumianych, jako wypełnianie prawa żydowskiego. Wtedy odczytałem im fragment z Listu do Efezjan, gdzie św. Paweł, pisze, że łaską Jezusa Chrystusa zostaliśmy zbawieni przez wiarę, a nie z uczynków aby się nikt nie chwalił (por. Ef 2,8-9). Wszyscy zostali zbawieni czy to Żyd czy poganin, czy katolik przez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa raz na zawsze. Jezus jest Zmartwychwstaniem i Życiem, kto wierzy w Niego nie umrze na wieki (zob. J 11,25-27). Dlatego każdy kto odwróci sie od swego grzechu jakim jest brak wiary i ufności i miłości wobec Jezusa (zob. J 16,8-9; J 8,24) i uwierzy w Niego jako naszego Boga, Pana i Zbawiciela (zob. J 6,47) oraz pokocha Go, uznając za swego Pana (zob. Rz 10,9-10) będzie miał szczęśliwe życie teraz i w wieczności.

Kobiety były poruszone tym co im powiedzieliśmy, zwłaszcza tym, że aby mieć życie wieczne, to nie potrzebne jest drobiazgowe spełnianie Prawa, lecz wystarczy łaska zbawienia wysłużona przez Jezusa oraz miłość do Boga i bliźniego. Gelalia jeszcze trochę powątpiewała w słowa Nowego Testamentu. Ciągle pytała się nas czy cytujemy ze Starego czy z Nowego Testamentu. Wtedy przeczytałem jej z Tory, a konkretnie z Księgi Powtórzonego Prawa i z Księgi Wyjścia przykazanie miłości, tak jak Jezus zacytował ten sam fragment uczonemu w piśmie, gdy ten zapytał Go o największe przykazanie. Odczytałem więc „Będziesz miłował Pana Boga twojego z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił (Pwt 6,5) ...”będziesz miłował bliźniego jak siebie samego” (Kpł 19,18).

Wtedy nagle kobiety stały się radosne i szczęśliwe, tak jakby łaska Boża spłynęła na nich. Wyraźnie uwierzyły w Słowa Jezusa i Jego czyny. Uwierzyły, że to co opisano w Torze, Psalmach i u Proroków Starego Testamentu, potwierdziło się w Nowym Testamencie przez osobę Syna Bożego Jezusa Chrystusa, o którym powiedział św. Tomasz: „Pan mój i Bóg mój” (J 20,28). Zobaczyły, że Bogu nie chodzi o uczynki których nikt na świecie nie zdoła wypełnić aż do końca, lecz o miłość i wiarę w Jezusa, drugą Osobę Boską. Poczuliśmy się nie jako ewangelizatorzy, lecz pomocnicy Dobrego Pasterza – Jezusa Chrystusa, który wysyłając nas jako swych apostołów odnalazł swe ukochane, lecz zagubione siostry. Już nie byliśmy po przeciwnych stronach barykady, gdzie jedna strona to Judaizm a druga Katolicyzm, lecz staliśmy się jedną wspólnotą w Duchu Świętym.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.