Świadectwo wobec cudzoziemców
Dodane przez Zbigniew Kowalski dnia 04.07.2017
Kodeks Prawa Kanonicznego mówi tak „Świeccy, którzy na równi ze wszystkimi wiernymi przez chrzest i bierzmowanie są przeznaczeni przez Boga do apostolstwa, mają ogólny obowiązek i zarazem prawo współpracować - czy to indywidualnie, czy też zrzeszeni w stowarzyszeniach - ażeby Boże przepowiadanie zbawienia było poznane przez wszystkich ludzi na całym świecie i przez nich przyjęte. Ten obowiązek spoczywa na nich w sposób szczególny w tych okolicznościach, w których tylko przez nich ludzie mogą usłyszeć Ewangelię i poznać Chrystusa” (KPK kanon 225 par. 1). Pewnego dnia razem z Markiem (na zdjęciu pierwszy z lewej) wybraliśmy się aby świadczyć o Jezusie i Jego Ewangelii w wielkim mieście w katolickim kraju jakim jest Polska.
Rozszerzona zawartość newsa
Kodeks Prawa Kanonicznego mówi tak „Świeccy, którzy na równi ze wszystkimi wiernymi przez chrzest i bierzmowanie są przeznaczeni przez Boga do apostolstwa, mają ogólny obowiązek i zarazem prawo współpracować - czy to indywidualnie, czy też zrzeszeni w stowarzyszeniach - ażeby Boże przepowiadanie zbawienia było poznane przez wszystkich ludzi na całym świecie i przez nich przyjęte. Ten obowiązek spoczywa na nich w sposób szczególny w tych okolicznościach, w których tylko przez nich ludzie mogą usłyszeć Ewangelię i poznać Chrystusa” (KPK kanon 225 par. 1)
Pewnego dnia razem z Markiem (na zdjęciu pierwszy z lewej) wybraliśmy się aby świadczyć o Jezusie i Jego Ewangelii w wielkim mieście w katolickim kraju jakim jest Polska. Czy w tym kraju może ktoś powiedzieć, że nie słyszał Ewangelii i nie poznał Jezusa? Niestety w tym mieście zaledwie 15% ludzi przychodzi na ucztę eucharystyczną i coraz mniej osób objętych jest szkolną i parafialną katechezą. A co ze znajomością Chrystusa? Jaka jest ta znajomość? Mylił by się jednak ktoś kto by uważał że tych pozostałych 85% ludzi nie potrzebują Boga. Otóż potrzebują. Jest On największą potrzebą człowieka a jednocześnie najbardziej nieuświadamianą. Dopiero rozbudzenie wiary i miłości w ich sercach przez ewangelizacji sprawia, że ta potrzeba dochodzi do głosu z wielką intensywnością w postaci głodu słuchania Bożego Słowa. Od słowa wszystko się zaczyna.

Chcieliśmy świadczyć wobec Polaków, lecz ku naszemu zaskoczeniu nie chcieli z nami rozmawiać. Natomiast napotkani cudzoziemcy zapragnęli Słowa Życia i chętnie je słuchali. Przeprowadziliśmy trzy rozmowy w języku angielskim.

Najpierw rozmawialiśmy z dwiema około 20-letnimi dziewczynami. Amelia to obywatelka Wielkiej Brytanii (na zdjęciu pierwsza z prawej), a druga o imieniem Isabel (na zdjęciu druga z prawej) przyjechała z Australii. Isabel była wyznania katolickiego i chętnie przyjmowała kerygmę, lecz jej koleżanka z Wielkiej Brytanii nie była ochrzczona i mimo początkowego zainteresowania, odciągnęła Isebel ponieważ wystraszyła się, że kerygma przemieni jej życie i będzie miała kłopoty, gdy pójdzie przez życie za Jezusem. Jednak ziarno Dobrej Nowiny zostało zasiane. Czy wykiełkuje? Jezus mówi przez proroka Izajasza: „Słowo, które wychodzi z ust Moich nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona wpierw tego co chciałem i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa” (Iz 55,11).

Potem natknęliśmy się na Jukkę 35-letniego mężczyznę z Finlandii. Był wyznania protestanckiego - luterańskiego. Bardzo uważnie słuchał i sprawdzał wzrokiem czytane fragmenty z angielskojęzycznej Biblii. Jukka uwierzył nam i zawierzył Bogu oraz wyznał na końcu naszego głoszenia, że Jezus jest jego Panem i Zbawicielem. Przyjął również Boże łaski w modlitwie o dary Ducha Świętego.

Na koniec rozmawialiśmy z dwiema dwudziestoletnimi dziewczynami. Shanti pochodząca z Korei Południowej przyznała się do tego, ze jest chrześcijanka, natomiast Isana z Chin, a konkretnie z Hongkongu, określiła siebie jako osobę bezwyznaniową, nie ochrzczoną. Shanti z radością wyznała że Jezus jest jej jedynym Panem. Odbyła się modlitwa do Ducha Świętego nad nią. W czasie modlitwy jej koleżanka z Chin stała poł kroku za nią. Bardzo dziwiła się gdy zobaczyła Shanti odmienioną, promieniejącą wprost radością i szczęściem. Zobaczyliśmy w jej oczach Jezusa i Isana też Go zobaczyła. Razem z Markiem wyczuliśmy, że młoda Chinka też Go zapragnęła. Czy przyjmie chrzest? Na pewno zrobiła pierwszy mały kroczek w tym kierunku.

Te trzy rozmowy były nietypowe, ponieważ tylko cudzoziemcy nawiązywali z nami dialog. Polacy tego dnia gdzieś się śpieszyli i nie chcieli słuchać. Natomiast osoby z zagranicy mieli większe pragnienie Boga. Prawie połowa z nich nawiązała bliską relacje z Jezusem w wyniku głoszonej kerygmy. Bogu niech będą dzięki że mogliśmy głosić Dobrą Nowinę wobec przedstawicieli 3 różnych kontynentów, 5 różnych krajów i 3 różnych wyznań.

Tak ciałem się stały słowa Jezusa "Idźcie i nauczajcie wszystkie narody" (Mt 28,19) a także „Trafnie rzekł Duch Święty (...) przez proroka Izajasza: Idź do tego ludu i powiedz: Usłyszycie dobrze, ale nie zrozumiecie, i dobrze będziecie widzieć, a nie zobaczycie. Bo otępiało serce tego ludu. Usłyszeli niechętnie i zamknęli oczy, aby przypadkiem nie zobaczyli oczami i uszami nie usłyszeli, i nie zrozumieli sercem, i nie nawrócili się, i abym ich nie uleczył. Wiedzcie więc, że to zbawienie Boże posłane jest do pogan, a oni będą słuchać” (Dz 28,25-31)
Chwała Panu!