Ewangelizacja Warszawy 7 lipca 2019
Dodane przez Zbigniew Kowalski dnia 10.07.2019
Ewangelizacja Warszawy 7 lipca 2019. Jak wielu ludzi w trakcie akcji ewangelizacyjnej oddaje i zawierza swoje życie Jezusowi oraz uznaje Go za swego Pana i Zbawiciela?

Rozszerzona zawartość newsa
Ewangelizacja Warszawy 7 lipca 2019. Jak wielu ludzi w trakcie akcji ewangelizacyjnej oddaje i zawierza swoje życie Jezusowi oraz uznaje Go za swego Pana i Zbawiciela?

Prawie nigdy nie zdarzało się, że nikt tego nie uczynił. Czasami 20-30%, jak to miało miejsce na ewangelizacjach w trakcie jakiegoś festiwalu muzycznego. Najczęściej bywało „fifty-fifty” czyli 50%. Niejednokrotnie 70-80%, ale również miałem kilka przypadków, że 100% spotkanych osób w trakcie kilkugodzinnej akcji uznało Jezusa za swego Pana i oddało Mu swoje życie.

Tak było w trakcie ewangelizacji w Warszawie w dniu 7 lipca 2019 roku. Najpierw rozmawialiśmy z Aleksandrem i Tanią z Ukrainy, parą dwudziestolatków. Było dużo radości ze spotkania, tak jakbyśmy spotkali swoje rodzeństwo. Nie było między nami żadnych barier, od początku staliśmy się dobrymi kumplami w Jezusie. Podobnie było w trakcie spotkania z 4-osobową rodziną z Łodzi. Okazało się, że Bóg przeznaczył ich do apostolstwa prowadząc ich piękną drogą pełnienia woli Bożej. Na koniec spotkaliśmy Agnieszkę z dwójka jej małych dzieci. Powiedziała nam wspaniałe świadectwo całkowitego zawierzenia Bogu, który w jej łonie uzdrowił jej poczęte dziecko.

Razem z Ola głosiliśmy kerygmę 7 ludziom, a oni z radością przyjęli Jezusa i Jego słowa do swego życia i do swych serc. A gdyby nie przyjęli? Poszlibyśmy dalej głosić. Czy przyjeliby Jezusa później? Gdy spotkamy się w niebie, będziemy to wiedzieli. Jezus przed Wniebowstąpieniem powiedział Apostołom: „Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi” (Dz 1,7-8). Nie jest naszą sprawą znać te sprawy, dopóki przebywamy na tym świecie. Mamy być świadkami, mamy iść i głosić kerygmę. Mamy rozpalać serca ludzkie dla Jezusa, tak, aby oni zapalali następnych, i wszyscy ludzie poznali, pokochali i naśladowali Jezusa oraz przez wiarę, nawrócenie i chrzest przyjęli łaskę zbawienia, i mieli życie wieczne w Bogu i z Bogiem.

Jak piękne będzie to nasze wspólne spotkanie w Bogu. O wiele piękniejsze niż to ziemskie, którego zadatek otrzymaliśmy wszyscy przy tej niedzielnej ewangelizacji. Pan pobłogosławił to dzieło i dał znak, jak bliscy jesteśmy Jego serca, gdy pełnimy Jego wolę. Tym znakiem był 100-krotny owoc apostolski oraz tęcza, znak przymierza nad stacją PKP w Mławie po przyjeździe z Warszawy (patrz zdjęcie). Tak bowiem powiedział Pan Noemu: "Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią" (Rdz 9,13).Chwała Panu!