Strona Główna · Katechezy, artykuły · Film DOBRA NOWINA · Film GOOD NEWS · Linki 26.06.2022
Nawigacja
Strona Główna
Wspólnota
Akceptacja kościelna
Osoby odpowiedzialne
Kronika
Katechezy, artykuły
KERYGMA Podręcznik Ewangelizatora
SŁOWO ŻYCIA - książka
Film DOBRA NOWINA
Film GOOD NEWS
Kontakt
Linki
Kategorie Newsów
Galeria
Świadectwa
Filmiki ewangelizacyjne
Szukaj
Ewangeliacja w Warszawie
Ostatnia w tym roku ewangelizacja uliczna w Warszawie odbyła się 2 października. Po modlitwie i próbie śpiewu u Ojców Paulinów w Warszawie wyszliśmy całą grupą przed kościół Św. Ducha w Warszawie. W ewangelizowaniu partnerował mi Paweł ze Wspólnoty „Oblubienica” z Warszawy.

Naszymi opiekunami duchowymi wspierającymi nas modlitwą była małżeńska para Magda i Sławek. Modlili się nie tylko abyśmy byli dobrymi narzędziami Ducha Świętego w głoszeniu Dobrej Nowiny ale nade wszystko o otwartość serc dla ewangelizowanych aby przyjęli Chrystusa. Nie tylko ich modlitwa upraszała u Boga tą otwartość dla Chrystusa ale modlitwa wielu innych osób, których prosiłem wcześniej o te modlitewne wstawiennictwo. Oni to przez posty, wyrzeczenia i modlitwy przygotowują grunt pod ziarno Słowa aby wydało owoc nawrócenia. Oni są połową sukcesu każdego kto sieje Słowo Boże. Jak cokolwiek ma wyrosnąć gdy gleba jest nie przygotowana? Czy cokolwiek wyrośnie na skale? Choćby tony ziarna były na nią wysypane nic nie wyrośnie agdyby nawet wyrosło to szybko uschnie.
Chrześcijanie są na różnym poziomie wiary. Od słabiutkiej, magicznej wiary do szaleńczej miłosnej wiary w totalnym oddaniu i zjednoczeniu z Bogiem. W różnych procesach czy to biologicznych, fizycznych, psychicznych czy też duchowych występuje zjawisko przechodzenia ilości w jakość. Przykładem jest woda, która może występować w 3 formach: stałej, płynnej i gazowej. Wraz ze wzrostem temperatury lód a więc materia stała zamienia się w wodę czyli w substancje płynną. Przy dalszym podgrzewaniu staje się substancją gazowa czyli parą. Podobnie jest z wiarą człowieka. Człowiek zamknięty na miłość Boga jest jak lód – nie porusza go nic nawet gdy widzi wielkie dzieła Boże, cuda, znaki, przykład świętych, a nade wszystko gdy słyszy Słowo Boże. Jego serce jest jak twardy lód zamknięty w termosie grzechu i niewiedzy który chroni go przed roztopieniem. Jednak miłość Boża przez Słowo coraz bardziej dociera do serca. Najpierw miłość Boża w Słowie dociera przez rodziców, katechetów potem księży i powoli topi lód serca. Na początku w dzieciństwie potem w okresie dorastania w różnym stanie jest wiara człowieka w zależności od głoszenia Słowa przez środowisko. Z drugiej strony zależy ona od woli osoby ludzkiej. Człowiek zastanawia się: otworzyć swe życie na miłość Chrystusa czy nie?. Stąd hasło wypisane na bannerze ewangelizatorów na warszawskiej Starówce brzmi: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi”. Często jednak na skutek tego zamknięcia, serca ludzkie są jak lodowe sople. Ewangelizacja jest podejmowana po to aby człowiek zaufał Miłości, nie bał się wpuścić ją do swego wnętrza, pozwolił na roztopienie lodu grzechu. Właśnie grzech jest brakiem miłości i komunii z Miłością-Chrystusem. W ewangelizacji miłość Boża przekazywana w Słowie Bożym działa jak wysoka temperatura na lód. Wtedy to właśnie ilość przechodzi w jakość. Lód grzechu czyli braku miłości zamienia się w Wodę Żywą (J 4,14) czyli Miłość. Jest to miłość z dużej litery, „bo Bóg jest miłością” (1 J 4,8.16). Serce ludzkie na skutek przyjęcia do niego osoby Chrystusa przemienia się. Staje się miłością do Boga i bliźniego. Ten stan nazywamy nawróceniem kiedy człowiek wpuszcza do swego zycia Chrystusa (Ap 3,20-21) poprzez zesłanie Ducha Świętego. Pragnie stale z Nim przebywać traktując Go jako najważniejszą osobę w swym życiu, słuchając Go, lgnąc do Niego wypełniając Jego wolę. Dlatego, centralnym punktem zwrotnym w ewangelizacji jest uznanie Jezusa za swego osobistego i jedynego Pana i Zbawiciela oraz powierzenie Mu całego swego życia. Do tego dąży ewangelizator, który napełniony mocą Ducha, wspomagany przez modlitwę „niewidocznych” współewangelizatorów robi wszystko aby Duch Święty otworzył zamknięte serca i zamieszkał w nich zarówno w doczesności jak i w wieczności. Tak jak lód zamienia się w wodę tak serce lodowe w serce napełnione miłością Bożą i kochające . Czy to trwały stan? Czasami człowiek po nawróceniu, znowu zamyka się na Boga. Najczęściej jednak jest i tak, że przez wytrwałe przebywanie z Bogiem nie tylko zachowuje w sobie tą Miłość ale idzie w tej miłości dalej. Wstępuje do małych wspólnot Kościoła stając się uczniem Chrystusa pracując przy budowie Królestwa Bożego na ziemi. Tak jak woda pod wpływem gorąca zamienia się w parę i napędza turbiny (np. w elektrowniach) tak jego miłość do Chrystusa i ludzi osiąga taki stan żarliwości, że staje się kanałem Bożej miłości dla świata i ludzi. Przez swego ucznia Bóg sprowadza łaskę i błogosławieństwo dla innego człowieka i wszystkich ludzi. Dlatego też ewangelizatorzy nie tylko głoszą orędzie zbawienia niewierzącym lub poganom ale i wierzącym aby ich wiara stała się czynna, a miłość gorąca. Tak więc nie tylko nawracają się ludzie niewierzący ale również wierzący, kiedy decydują się iść z Chrystusem przez życie nie spełniając swoich egoistycznych pragnień lecz pragnienia Boga.

Ewangelizując razem z Pawłem spotkaliśmy różne osoby. Byli tacy co nie chcieli otworzyć drzwi swego serca Chrystusowi. Oni nie wyznali, że Jezus jest ich jedynym Panem i Zbawicielem oraz nie oddali Mu swego życia. Byli i tacy co otworzyli się duchowo pozwalając na roztopienie ich lodowych serc Boża miłością. Spotkaliśmy również i takie osoby, które zapragnęły iść dalej i stać się Chrystusowymi uczniami.
Boża miłość przez Ducha Świętego przemienia serca lecz Bóg używa do tego celu swego Kościoła. Wysyła swych uczniów aby byli narzędziami w Jego ręku (Dz 9,15). To oni mają siać Boże Słowo aby wydało owoc (J 15,16). To oni mają napełniać stągwie wodą tak jak słudzy na weselu w Kanie Galilejskiej (J 2,1-11) aby Jezus przemienił je w wino wiary i miłości. To oni mają się modlić aby Duch Święty zstąpił i otworzył ich serca ludzkie i napełnił ich wiarą i miłością Chrystusową dającą życie wieczne. To jest cel ewangelizacji. Jest on taki sam jak cel misji Chrystusa tak aby przez Jego łaskę zbawienia, przez wiarę i nawrócenie otrzymali życie wieczne (J 3,16).

4.10.2011r.

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.