Strona Główna · Katechezy, artykuły · Film DOBRA NOWINA · Film GOOD NEWS · Linki 26.06.2022
Nawigacja
Strona Główna
Wspólnota
Akceptacja kościelna
Osoby odpowiedzialne
Kronika
Katechezy, artykuły
KERYGMA Podręcznik Ewangelizatora
SŁOWO ŻYCIA - książka
Film DOBRA NOWINA
Film GOOD NEWS
Kontakt
Linki
Kategorie Newsów
Galeria
Świadectwa
Filmiki ewangelizacyjne
Szukaj
Jezus na Woodstocku 2003
Jezus na Woodstocku

Zbigniew Kowalski

Poniedziałek 28.08.2003r. jesteśmy w Żarach. Nasza grupa ewangelizacyjna reprezentująca diecezję płocką składa się z mławskiej Odnowy tj. Marek Długokęcki, Tadeusz Turowski, ja (wszyscy z parafii Matki Bożej Królowej Polski w Mławie), Tadeusz Ryska (par. św. Stanisława B i M w Mławie), jedna osoba z dekanatu rypińskiego, oraz 3 osoby z Płońska pod wodzą ks. Adama Brzezińskiego. Ustawiamy nasze namioty pod kościołem w północnej części Żar. Jesteśmy na ogólnopolskiej akcji ewangelizacyjnej p.n. Przystanek Jezus. Celem tej akcji jest ewangelizacja młodych, często zagubionych ludzi na kontrowersyjnej imprezie rockowej pod nazwa Przystanek Woodstock. Z całej Polski zjechało tu ok. 600 ewangelizatorów w tym ok. 100 księży i kleryków. Zanim przemieścimy się na pole namiotowe Przystanku Woodstock przechodzimy rekolekcje prowadzone przez samego ks. Biskupa Edwarda Dajczaka. Msze, zajęcia rekolekcyjne i nabożeństwa odbywają się w atmosferze skupienia, ale i żaru ewangelizacyjnego. Oprawą muzyczną zajmuje się młodzieżowy zespół ze Szkoły Nowej Ewangelizacji z Gubina.
Środa 30.07.2004r. - przenosimy się na pole Woodstockowe na drugą stronę miasta. Przed nami wielkie 200 hektarowe pole porośnięte trawą i słonecznikami. Taki kwadrat 2 na 2 kilometry. Przy jednym boku tego kwadratu stoi scena muzyczna wielkości 4 klatkowego bloku. Przy drugim boku kilka hektarów stolików pod parasolami z napisem "piwo tyskie", a także również kilku hektarowa "wioska" sekty krisznowców serwujących tanie potrawy wegetariańskie a przy okazji swą bałwochwalczą religię. Koncerty mają się zacząć w piątek, lecz już teraz pole jest w połowie zajęte przez namioty. Już jest ok. 150 tys. młodzieży a za dwa dni będzie ich dwa razy tyle. Przechadzają się grupkami po polu. Po niektórych widać, że są pod "wpływem" jakiejś używki. Od razu przychodzi mi do głowy myśl, że młodzież ta nie przyjechała tylko posłuchać muzyki lecz "coś" przeżyć, ale co?. Nasz Przystanek Jezus rozlokowuje się po przeciwległej stronie pola. Rozbijamy namioty i ustawiamy 7-metrowy krzyż oraz obraz Jezusa. O 21.00 modlimy się wspólnie przy krzyżu, nieliczni woodstockowicze przyłączają się do modlitwy.
Czwartek 31.07.2004r. Rano idziemy do centrum miasta do kościoła. Tu jest nasza baza, gdzie spożywamy posiłki, odbywają się modlitwy. Po obiedzie jest msza święta. Kościół podczas mszy jest pełny, ale niezbyt tłoczno. Przeważają młodzi ludzie w czerwonych koszulkach z napisem z przodu "Otwórz się" a z tyłu www.przystanekJezus.pl . Je jestem ubrany w żółtą koszulkę, bo organizatorzy uznali, że powinienem być szefem jednej ok. 20 grup ewangelizatorów. Wieczorem wracamy na pole Woodstocku.
Godz. 20.00 Pierwsza akcja przy naszych namiotach. Podchodzi do mnie dwóch młodych ludzi. Okazuje się, że to bracia. Obaj mieszkają w Żarach. Młodszy - Robert jest w katolickiej Odnowie i bardzo pragnie nawrócenia swego starszego brata. Ten starszy - Tomek ma luźny kontakt z Kościołem, ale chciałby mieć wiarę tego młodszego. Mówi do mnie, że chce, aby go ktoś "nakręcił". Zdziwiłem się trochę ale pomyślałem sobie "zaraz nakręci cię sam Duch Święty, bo to właśnie On czyni z ewangelizatorów swoje narzędzia". Razem z dziewczyną z przystanku Jezus zaczynamy ewangelizować. Po kilku minutach widzimy, że coś się w Tomku zaczyna dziać. Jest zaskoczony słowami, które mu przekazujemy, i mówi, że nigdy nie słyszał aby ktoś tak mu mówił o Bogu. Kerygma, czyli słowa Dobrej Nowiny o Jezusie, poprzez które działa Duch Świety zaczynają go przemieniać. W którymś momencie wyznaje wobec nas, że Jezus Chrystus jest jego jedynym Panem i Zbawicielem i że Jemu powierza całkowicie swoje życie. I wtedy następuje najważniejszy moment - proponujemy Tomkowi modlitwę o przyjęcie daru Ducha Świętego. Nakładamy na niego ręce, modlimy się żarliwie, aby Bóg zamieszkał w jego sercu i dał mu nowe życie w Jezusie. Widzę w oczach Tomka wielką radość, widzę jak Jezus przychodzi do jego serca, widzę jak piękny jest człowiek gdy przychodzi do niego Bóg w którego uwierzył i którego pokochał. Padamy sobie w objęcia jakbyśmy odzyskali kogoś najbliższego, wyrwanego z objęć śmierci. Zniknęły wszelkie bariery, które nas oddzielały, zobaczyliśmy w nim swego brata. Doświadczyliśmy osobiście, co to znaczy być zbawionym przez Chrystusa, że to On czyni nas dziećmi Bożymi i poprzez Niego stajemy się wobec siebie nawzajem braćmi. Po zakończeniu ewangelizacji następuje humorystyczny moment, w którym Tomek namawiany wcześniej bezskutecznie przez swego brata do uczestnictwa w spotkaniach wspólnoty Odnowy w Żarach zaprasza nas teraz na najbliższe spotkanie mimo, że na żadnym jeszcze nie był.
Piątek 1.08.2003r. pierwszy z dwóch dni zwanych przystankiem Woodstock. Nie chcemy patrzeć na zło, które się tam dzieje aby mieć czyste serca i jasne spojrzenie na tych do których jesteśmy posyłani jako nosiciele orędzia zbawienia. Mówimy młodym ludziom o naszym spotkaniu Jezusa, to co On czyni w naszym życiu i co pragnie uczynić w ich życiu. Część z nich nie przyjmuje naszych słów lecz ok. 1/3 młodzieży wyznaje , że Jezus jest ich Panem i pragnie przyjąć Jego zbawienie poprzez przyjście Ducha Świętego.
Sobota 2.08.2003r. W nocy koncerty zespołów rockowych - żadnych szans na zaśnięcie. Leżymy w namiotach zmuszeni słuchać wszystkich zespołów a w tym również takich których głównym przesłaniem jest śmierć. W dzień wchodzimy między namioty i głosimy Miłość i Życie które jest w Jezusie Chrystusie. Po południu msza w mieście. Tym razem kościół jest pełny po brzegi, ponieważ przyszło wiele młodzieży, która została zaproszona przez ewangelizatorów. Mszy przewodniczy biskup. Odbywa się w stylu prawdziwie afrykańskim: tańce, radość, pantomima, chrześcijańska muzyka rockowa. Widzimy "woodstockowiczów", którzy przystępują do spowiedzi i komunii świętej.
Niedziela 3.08.2003r. W nocy z soboty na niedziele mamy nocny dyżur przy kościele. Po trzech nieprzespanych nocach, poranna msza święta. Zasypiam na stojąco, w ostatnim momencie łapię się ławki, z Markiem stojącym obok dzieje się to samo. 9.00 wyjazd do Mławy. Wyjeżdżamy zmęczeni, ale wypełnieni radością, bo w miejscu, w którym najmniej tego się spodziewaliśmy znaleźliśmy Jezusa.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.